Archiwum 09 stycznia 2009


AMAZING MAZE
Autor: postal
Tagi: labirynt  
09 stycznia 2009, 17:43

- Panie i panowie! Witamy w dzisiejszym wydaniu Niesamowitego Labiryntu! Mam na imię Jeff Nipples.

- A ja jestem Jimbo Jizym. Do Niesamowitego Labiryntu prowadzi ponad 5 tysięcy wejść i nie ma ani jednego wyjścia! Dzisiejszym ochotnikiem jest Rick.

- Będziemy go nazywać Rick the Dick.

- Dickface jest bezrobotnym, bezużytecznym społecznym pasożytem, który jak popije bije swoją żonę.

- Zobaczymy jak pan twardziel poradzi sobie w naszym Labiryncie!

 

- Co tam cipko? Jestem Violent J, będę twoim przewodnikiem na dzisiejszy dzień, okay? K. Jest tu dożo drzwi, podłoga jest śliska, gdyby nie ja, mógłbyś samotnie błądzić korytarzami przez wiele dni. Skręć w lewo zawsze zanim skręcisz w prawo, a twoja lewa powinna być po prawej. Zgadza się? Dobrze, więc zacznijmy show, idź i otwórz pierwsze drzwi! Witam w pokoju tortur, poznaj Jacka Tobiasza, seryjnego mordercę! I jego piłę spalinową. O cholera, odciął ci ramię w łokciu! Po co się witałeś?! Zamierzasz tak płakać cały dzień? Zabieraj swoją dupę z powrotem do korytarza! Musisz być mężczyzną! No chyba, że nie jesteś… Wszystko, co znajdziesz w labiryncie jest twoje. Biegnij, nie zatrzymuj się! Masz Jacka na swojej szóstej! Miałeś skręcić w lewo, co z tobą? Trafiłeś do pokoju totalnej zagłady. To nie przelewki. Prawie milion czołgów w pokoju, który nie ma prawa ich pomieścić. Jeśli utrzymasz się na nogach będzie okay. Oh, pole minowe na twojej drodze…

 

- O jejku, Rick the Dick ma poważne kłopoty.

- Całkowicie się z tobą zgadzam Jimbo! Wygląda jak kretyn kręcąc się i wirując w powietrzu.

- Za każdym razem można się zadziwić oglądając Niesamowity Labirynt. Zawsze należy oczekiwać nieoczekiwanego.

- Dość gadania, zobaczmy jak dalej potoczą się losy tej gnidy.

 

- Hahaha! Więc przestraszyłeś się tych kilku czołgów mierzących ci z armat prosto w jaja? Znowu uciekłeś na korytarz! Chyba nie zapomniałeś o Tobiaszu? Co to? Ślepy zaułek, drzwi zamknięte? Długa droga z powrotem, po prostu zapukaj! O matko! Pułapka. Pięć karabinów maszynowych zrobiło ci kilka dodatkowych otworów w ciele! Trzeba było zawrócić, nie ma wątpliwości! Ruszaj się, z życiem! Lewo, prawo, lewo! Otwórz drzwi!

- Witaj kochasiu! Połóż się z nami, zrelaksuj, pozwól nam się tobą zająć. Labynynt to niesamowite miejsce. Teraz spełnią się twoje najskrytsze marzenia.

- Nie wierzę! Nabrałeś się na to? Co za kretyn! Labirynt to niesamowite miejsce, ale nie aż tak! Tak leż sobie, pozwól żeby cię rozebrały, ale masz włochatą klatę… Zaraz! Słyszałeś to? Co się dzieje? Ściany się przesuwają! Wstawaj! Uciekaj, szybko! Uhhh… Nic mu nie będzie.

 

- Jak ci się to podobało Jimbo? Najpierw od przodu przewierciły go kule, teraz od tyłu kolce.

- Uwarzam Jeff, że to pieprzony idiota. Kto przychodzi w takie miejsce, żeby spełniać swoje seksualne fantazje? Trzeba być skończonym perwersem, żeby przedkładać to nad własne życie.

- Masz absolutną rację Jeff. Zobaczmy, co jeszcze Dick kompletnie spieprzy.

 

- Już w porządku, nie ma się czego bać. Powiew świeżego powietrza, wyjście musi być blisko. Patrz! Telefon! Ciągle masz jedną rękę, więc zadzwoń! Co słyszysz? Aaaa, słuchawka odgryzła ci ucho! Zjedź zjeżdżalnią! Jedź szybciej! Gwoździe! Co za nieszczęście! Przestań już wrzeszczeć. Otwórz te drzwi! Drzewa, las! Jesteś na zewnątrz! Mgła… Świetne miejsce do ukrycia się… Dla istot z sennych koszmarów. Uważaj, po czym stąpasz. Pułapka na niedźwiedzie! Złapała za kostkę, odcięła stopę! Co to za żyłka? Upadłeś prosto na nią. Setki młotków i kowadeł spadających z drzew dopełnia obrazek. Znowu w budynku! Uratowany, wreszcie! Spójrz, za szybą! To twoja rodzina! Uuu, śmieją się z ciebie i pokazują palcami! Wyglądają dziwnie, chyba coś mówią? Posłuchaj! „Zdychaj śmieciu, już po tobie”. Przynajmniej wiesz, że zawsze miałeś rację, nigdy cię nie kochali. Kolejne drzwi. Teraz wrócisz do domu, albo… Albo bawimy się dalej!