THE DARK KNIGHT


Autor: postal | Kategorie: tical 
Tagi: batman  
25 sierpnia 2008, 10:41

miałem grzecznie oddać jej pitch black’a, obejrzeć w kinie mrocznego rycerza, wrócić do domu, pograć w warcraft’a i iść spać. wyszło całkiem inaczej, całkiem nie tak.

na początku szło dobrze, zgodnie z planem. oddałem płytę („napisz, jak podobał ci się batman”), kupiłem bilet… zostało 40 minut, to kupa czasu, poszedłem po piwo, jedno. kupiłem wódkę, żeby do kibla nie latać. nie latałem do kibla, latałem po kinowej sali.

dawno nie byłem na seansie, gdzie każdy musiał zając swoje miejsce, to wydrukowane na bilecie. z jednej strony jakiś wystraszony dzieciak (wystraszył się jak wyjąłem flaszkę i zacząłem przelewać do pepsi), z drugiej 2 dziewczyny. z przodu ludzie, z tyłu ludzie. otoczony, muszę się napić.

 

joker wymiótł mi głowę. geniusz. jak będę duży, chcę być, jak on.

 

wyszedłem z kina zadowolony (ten film to doskonała inwestycja dla tych 14zł), pijany i uśmiechnięty (paskudnie się uśmiecham). zgłodniałem, więc skierowałem swoje kroki do pracy, po duże, podwójne, powiększone. niepotrzebnie wchodziłem na zaplecze, zapomniałem, że to obóz śmierci i powinienem się zameldować esesmanowi. niepotrzebnie natknąłem się na kierowniczkę zmiany, wyniknęła niesnaska.

jedząc napisałem jak podobał mi się film. napisałem coś więcej.

jestem jednak głupi, poszedłem na strzelaninę z nożem. zniszczyła mnie.

 

spuściła konkretny wpierdol, a na koniec poderżnęła mi gardło moją własną bronią.

 

pod klatką spotkałem kumpla. spaliliśmy jointa na dachu wieżowca.

 

przed snem rzuciłem monetą. orzeł nigdy więcej się do niej nie odezwę.

wypadła reszka. trzy razy pod rząd.

Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz