OSTATECZNY CEL ZYCIA


Autor: postal
Tagi: cel życia  
28 marca 2008, 22:08

Ludzie nie dzielą się na dobrych i złych. Nie dzielą się na szlachetnych i chciwych, bohaterskich i tchórzliwych.

Dzielą się na takich, którzy chcą żyć i takich, którzy chcą umrzeć. Na tych, których celem jest podtrzymanie życia i tych, którzy pragną je unicestwić.

Tak właśnie podzielimy się w ostatecznym konflikcie, który stanie się początkiem, bądź końcem. A może po prostu początkiem końca.

Niezależnie od wyniku to my zwyciężymy. Tak, czy inaczej, polowa z nas zginie.

30 marca 2008
to dla mnie bardzo ryzykowne. musisz mi podac swojego maila,ale nie na blogi.wtedy przesle ci fotke.aha, pod warunkiem, ze odeslesz mi swoja-ale wyrazista. fajnie ze brazowe masz oczy!!!pa
30 marca 2008
ten podzial jest powaznie dobry! w gruncie rzeczy rzeczywiscie tak jest. powiem tobie, ze jednak te fotki sa tak przyciemnione,ze nie sposob dojrzec kolor twych oczu.ale widac ze jestes bardzo doswiadczonym czlowiekiem.przykro mi,ze masz ten problem,albo raczej miales... moja babcia,dziadek i mojej mamy brachol są alkoholikami,nie lecza sie tylko tkwia w tym bagnie,chleja jak pojebani,nienawidze ich za to,i nienawidze do nich jezdzic. moze dlatego nie pije alkoholu wcale,przynajmniej nie jestem narazona na nałóg.hmm...tak,ciągle mi przepisuja kolejne tabsiory,ale to mi gowno daje,moze lepiej po nich spie,ale nic wiecej.pozdr
29 marca 2008
Zgrabny tekst, ale tam nie ma CIEBIE.
koraala
29 marca 2008
Jeszcze sa tacy co unicestwiaja innych i podrzymuja wlasne zycie, lub tacy co podrzymuja zycie innych, a unicestwiaja wlasne i kilka innych kombinacji
29 marca 2008
zginąć, to nie to samo co umrzeć... wiadomo, co to śmierć, tyle,że są jej 2 rodzaje... można umrzeć ciałem, a mozna także zginąć zatracając duszę... masz duuużo racji...
Ps. większość moich wierszy jest turpistyczna, tyle,że nawet na mojego bloga się nie nadają...
28 marca 2008
Błąd, wszystkich nas to czeka.

Dodaj komentarz